Forum www.aetasaurea.fora.pl Strona Główna www.aetasaurea.fora.pl
Imperium Romanum
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Liwia Drusilla

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.aetasaurea.fora.pl Strona Główna -> Z życia cesarza i senatu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Livia Drusilla




Dołączył: 22 Mar 2008
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:35, 22 Mar 2008    Temat postu: Liwia Drusilla

Przechadzała się dosyć nerwowo po atrium, szepcząc coś pod nosem. Zawsze zachowywała się tak, gdy sytuacja stawała się nie pewna.
Ponad pięćdziesiąt wspólnie przeżytych lat, poznanie wszelkich meandrów polityki, pomysły przeforsowane w sypialnianym cieniu – wszystko to już mogła chować do skrzynki z napisem „przeszłość”. Czuła, że bramy Hadesu powoli się uchylają i groźba śmierci wisi nad cesarskim domem. To nie ona miała odejść, jej pisane było jeszcze pobyć na ziemskim piedestale. Skąd ta nerwy...czy dlatego, że zostanie sama?
Przystanęła na chwilę, by ogarnąć chaotycznie pojawiające się myśli. Grymas na jej twarzy wyrażał niepewność, nawet trwogę. Czy to tylko zwykłe urojenia czy mogła się czegoś obawiać? Nie będzie już żoną Augusta…tylko matką. Matką Cesarza…czy po prostu zwykłą matką. Straci swoje miejsce, należne jej przywileje i wpływ.
Zacisnęła mocniej pięść, aż poczuła jak pierścienie wbijają się w skórę. Czekała ją nie jedna przeprawa z rodzonym synem i walka o zachowanie swoich godności. Jak nisko będzie się musiała skłonić? Przecież walczyła jak lwica o jego pozycję, jego status. Taki splot nieszczęśliwych i nieprzewidywalnych zdarzeń doprowadził jej syna do władzy. W tym musiała być wola bogów. Nic nie dzieje się bez przyczyny, lecz co oni teraz dla niej szykowali.
Ona Liwia, nie może tak po prostu odejść w zapomnienie. Mater patriae, najbardziej utytułowana kobieta tego świata, rzymskiego świata, potęgi nad potęgami. Ona miała by teraz usunąć się w cień, po tylu latach. Przyzwyczajenia i ambicje ciągle rosnące, by jej nie pozwoliły na odejście.
On umrze, ale ona żyje. Nie wybiera się jeszcze do zielonych krain Elizjum. Zostaje tu w Rzymie, w tym pałacu, na należnym jej miejscu. Nic nie może się zmienić. Tak jak pięćdziesiąt lat temu zaczęła życie u jego boku. Zawsze wierna, wyrozumiała dla wszystkich jego przygód.
Teraz włosy przyprószone siwizną, zmarszczone dłonie zdradzające wiek. Tak wszystko dało się zatuszować, przykryć, ale nie dłonie, one prawdę powiedzą. Twarz jej zachowała resztki dawnej piękności, łagodność rysów.
Nie mogła wytrzymać dłużej tego napięcia…uniosła dumnie głowę. Łzy napłynęły jej do oczu, lecz szybko je powstrzymała by nikt nie zobaczył, że płacze. Żałowała tylko jednego, że nie mieli wspólnych dzieci…teraz byłoby łatwiej, nie musiała by się tak bać, tak kombinować.
Szybkim krokiem przemierzyła pomieszczenie i rozłożyła się wygodnie na jednej z sof. Niewolnice natychmiast podbiegły, poprawiając poduszki i podając kielich z wodą. Od lat te same gesty wyrażały jej potrzeby i jej służebne wiedziały, co robić. Sięgnęła po garść owoców.
Kto jej teraz został? Na kogo mogła liczyć? Jakimi ludźmi miała się obstawić? Germanik? Druzus? Co z nimi?
Tyberiusz taki skryty, nieufny…czyżby to była jej wina, zbyt duża ingerencja…złe wychowanie…nie to wszystko było dla jego dobra, dla dobra Rzymu. Nic przeciw, nic ponadto. Czy nadawał się na primus inter pares? Podoła temu misternemu zadaniu i kto mógłby mu lepiej pomóc niż matka, stojąca tak długo u boku pierwszego człowieka w Rzymie.
Przemyślała wszystko…wpatrywała się jeszcze przez moment w posąg Junony. Wyrafinowana i chłodna bogini, boska Junona, matka…ciągle na należnym jej miejscu…dlaczego z nią miałoby być inaczej.
Cyniczny, aczkolwiek ledwie widoczny uśmiech pojawił się jej twarzy, brzdęk obijających się o siebie bransolet uzmysłowił niewolnym kolejną prośbę Liwii.
Działać tak jak do tej pory, nie pozostawać w tyle…


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.aetasaurea.fora.pl Strona Główna -> Z życia cesarza i senatu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin